starcie kultur

Otwarcie granic europejskich dla masowych przybyszów z Afryki północnej było poważnym błędem polityków UE z p. Merkel na czele. Wydaje mi się, że był to efekt niedobrej solidarności z polityką USA wobec krajów tego regionu. Ekspansja USA i Francji w celu uzyskania korzyści ekonomicznych w tym regionie pod fałszywymi hasłami obrony praw człowieka i zastąpienia dyktatur demokratycznymi rządami, doprowadziła do destabilizacji społecznej i politycznej tego regionu. Zrodziła też reakcję na tę próbę podporządkowania ekonomicznego i politycznego „zachodowi” w postaci ruchu islamistycznego, który przerodził się w powstanie państwa islamskiego. Obalenie Kadafiego w Libii, pod hasłem troski o prawa człowieka, przyniosło wprowadzenie prawa szarijatu, które kobietę traktuje jako rzecz i to nienajwiększej wartości. W Iraku wciąż nie ma realnych szans na szybką stabilizację. Zainstalowanie w Syrii tzw. „umiarkowanej opozycji” i wyposażenie jej w broń i amerykańskich instruktorów wojskowych, to kolejny krok niszczenia państw arabskich o znacznym stopniu świeckości władzy i realnej tolerancji, a może nawet akceptacji inności religijnych i światopoglądowych ludności tych krajów. Przed Syrią ofiarami eksportu demokracji „zachodniej” były Liban i Libia.

Znalezione obrazy dla zapytania uchodźcy
Okazuje się, że nazwanie przeze mnie przybyszów z północnej Afryki do Europy „INWADERAMI” na jednym z blogów POLITYKI jest określeniem bardziej trafnym niż nazywanie ich emigrantami albo uchodźcami. Uchodźca, który trafia do kraju udzielającego mu azylu, jest wdzięczny za schronienie, i nie dąży do narzucania gospodarzom swych wzorców zachowań. Tak właśnie zachowywali się uchodźcy z Polski w czasach realnego socjalizmu czy stanu wojennego. Inwaderzy natomiast zachowują się w kraju, do którego trafili jako imigranci, tak jak zdobywcy uprawnieni do narzucania zastanej tam społeczności swych obyczajów i praw.
Wiara w to, że szkolenie arabskich inwaderów w sprawach stosunku do kobiet odniesie pozytywny skutek jest naiwnością. Ci mężczyźni od dzieciństwa byli przyzwyczajani do tego, że kobiety istnieją po to, aby służyć mężczyznom. Są głęboko przekonani, że oznaką przyzwoitości kobiety jest zasłonięta twarz, a te które ją pokazują, zasługują na molestowanie, czy gwałt.
Wedle inwaderów, to tubylcy muszą zaakceptować ich obyczaje, je tolerować a nawet akceptować i do nich się stosować. Wytłumaczę ci więc twoje błędy jako dyplomowany (na poziomie PhD) politolog i ekonomista:

Znalezione obrazy dla zapytania uchodźcy
1. Mentalność islamisty jest tak różna od mentalności Europejczyka, że żaden dorosły islamista nie nadaje się do życia w Europie. Zobacz jakie problemy mamy z islamistami z Albanii, Kosowa czy Bośni, a więc żyjącymi od setek lat Europie.
2. Antypolskość niemieckich (neo)nazistów była (i dalej zresztą jest) finansowana w RFN przez tamtejsze władze. Wiadomo dlaczego – przecież RFN do dziś właściwie nie uznała obecnej wschodniej granicy Polski, jako że prawdziwe jej uznanie wymaga wciąż podpisania z Polską Traktatu Pokojowego i wypłacenia jej olbrzymich odszkodowań za straty wojenne, podobnych do tych, które Niemcy wypłaciły Żydom i Izraelowi.
3. Nikt tu nikogo nie demonizuje. Fakty są takie, że islamiści nie nadają się do zamieszkania w Europie, jako że islam, obok judaizmu, jest znacznie mniej tolerancyjną religią niż chrześcijaństwo, na którym wciąż jest przecież oparta kultura Europy – zarówno wschodniej, jak też centralnej i zachodniej.
Zmiana poglądu w sprawach stosunku mężczyzn do kobiet, to nie sprawa na kurs edukacyjny, to wymaga zmian pokoleniowych. Jeszcze do dziś wielu Polaków, wychowanych po katolicku („nie pożądaj żony bliźniego swego, ani żadnej RZECZY, która jego jest”), podświadomie uważa kobiety coś mniej mądrego i niej wartego od męskiej części ludzkości.
Jest również coś niepokojącego w informacjach, że sprawcami masowych napadów są Syryjczycy. Wprawdzie nie przebywałem długo w Syrii, byłem tam kilka dni przejazdem, ale wedle moich obserwacji zachowanie się Syryjczyków wobec siebie i przybyszów, było niemal „europejskie”. Potwierdzali to również moi koledzy, którzy w Syrii pracowali, i mieli kontakty z różnymi syryjskimi władzami i osobami prywatnymi. Były medialne informacje, że wielu imigrantów, twierdzi, iż są Syryjczykami, co nie jest prawdą, posługując się bądź fałszywymi dokumentami, bądź informacją o zagubieniu dokumentów.

klimaty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *