Porządki

Pomijając autorytarne zapędy PiS i wsadzanie do mediów publicznych tylko „swoich” dziennikarzy ( posłusznych i lojalnych wobec prawicowej władzy), to jednak Pan redaktor Szostkiewicz musi przyznać, że nigdzie w Europie Zachodniej nie jest standardem, aby szef komercyjnej gazety miał swój program w telewizji publicznej. Tym bardziej, że wydawcą Newsweeka jest bezwzględny i mocno uwikłany w swej historii w brudną walkę polityczną koncern Axel Springer. Ten sam, który wydaje brukowiec „Fakt”, a w przeszłości niszczył i atakował na Zachodzie wszelkie ruchy postępowe. To prawda, ale z pewnością jego profesjonalizm zostanie doceniony gdzie indziej. Raczej szkoda mediów publicznych, ponieważ przez odsuwanie – tak wprost ujmę – rasowych dziennikarzy rączkami i decyzjami partii rządzącej stają się ubogie i tracą ostatki osobowości. Lis sobie poradzi.  Dodam tylko, że aktywne uczestnictwo pana T. Lisa w manifestacjach KOD-u (a przynajmniej w jednej) też było cokolwiek dyskusyjne i stało się jednym z argumentów wykorzystywanych przez przeciwników ww. inicjatywy. trafił do telewizji publicznej za sprawą prezesa Urbańskiego z nadania PiS-u. Wcześniej nie mógł zagrzać miejsca w komercyjnych telewizjach, usuwano go za narcyzm i konfliktowość. Gdy telewizję publiczną przejęła PO podpisano z nim kontrakt na program stricte propagandowy, którego celem była walka z PiS. W okresie kampanii prezydenckiej i parlamentarnej był skrajnie stronniczy (słynna już manipulacja z córką prezydenta Dudy). Po zwycięstwie PiS-u i przejęciu przez niego telewizji nie został wyrzucony, tylko po prostu kontrakt się skończył. Kto wie jakby nowe kierownictwo zaproponowało nowy kontrakt za tak samo bajeczne pieniądze, ale trzeba by pluć na PO, czy by się nie zgodził. Przecież nie miał oporów, gdy do telewizji publicznej wsadzało go PiS za pośrednictwem prezesa A. Urbańskiego.
Czasami dobrze odświeżyć pamięć. Z jednej strony szkoda, że „Lis na żywo” się skończył. Z drugiej, od jakiegoś czasu dobór gości jednoznacznie wskazywał, po której stronie stoi gospodarz programu. Wiem, że PiS „olał” pana Tomasza, przez co trudno było stworzyć forum do dyskusji. Ale to ciągłe najeżdżanie na partię J. Kaczyńskiego zaczynało stawać się nudne.

klimaty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *