zwiazek

Petru marzy o prymitywnym, XIX wiecznym kapitalizmie, z pracą 7-letnich dzieci w kopalniach (bo mieszczą się one w niższych, a więc tańszych do wybudowania chodnikach) oraz 16-godzinnym dniem pracy, oczywiście bez urlopów, chorobowego czy też ubezpieczenia na wypadek wypadku do pracy. Jego miejsce jest więc w Peru a nie w Polsce. Przywileje związków zawodowych w państwowych przedsiębiorstwach trzeba ukrócić. Czy jest normalne, że jakiś maszynista-przewodniczący związku, którego nikt nigdy nie widział w pracy wypłaca sobie 30 tysięcy co miesiąc i nie dość, że nic nie robi, to jeszcze jest nie do ruszenia. Czy w kopalniach musi być 30 róznych związków i z każdym z nich trzeba uzgadniać warunki ugody ? Czy casus Pana Dudy, escape room upolitycznionego barona buszującego po kurortach to mało ?  Autorka zamiast uprawiania propagandy pro-związkowej i użalania się nad aktualną sytuacją w Polsce powinna poświęcić choć chwilę na zastanowienie się dlaczego tak się dzieje. A dzieje się tak ponieważ związki mają u nas absurdalne wręcz przywileje.
Nie ma się więc co dziwić, że pracodawcy za wszelką cenę starają się nie dopuścić do wyklucia się tej zarazy w swoich firmach – sam bym tak robił jakbym miał firmę. Nadmierne przywileje i ochrona de facto działają na niekorzyść ruchu związkowego w Polsce. przyczyniając się w istotny sposób do powstawania szeregu patologii. Jedyną grupą dla której jest to korzystne są związki działające w upaństwowionych zakładach. A właściwie nie tyle związki co ich działacze żyjący niczym pączki w maśle (ręczniczek dla Kacperka…) i za nic nie odpowiadający. Dlatego inicjatywa Nowoczesnej jest wbrew pozorom pro-związkowa. Zmniejszając koszty istnienia związków dla pracodawcy likwiduje część przyczyn niechęci pracodawców do związków. Poza tym , może jeśli pensje bossów room escape Warszawa związkowych zaczną zależeć od składek to zajmą się oni nie polityką tylko pracą związkową. A najlepiej jakby związki NIE MIAŁY ETATÓW bo to robi z nich przedsiębiorstwa a nie organizacje społeczne jakimi powinny być. Może wtedy dorobili byśmy się związkowców z powołania zamiast obecnej ekipy o której trudno powiedzieć cokolwiek dobrego.
A z drugiej strony w prywatnych przedsiębiorstwach zwiazki zawodowe nie mogą zwykle działać.
Właśnie to trzeba uregulować i zracjonalizować. Propozycja Nowoczesnej może i jest dziurawa i przygotowana na kolanie, ale może też stanowić asumpt do dalszej dyskusji o związkach zawodowych i ich roli, którą należy jak najszybciej zacząć

klimaty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *